Malediwy- podróż do raju na własną rękę.

Drukuj

Dodaj do ulubionych

Kliknij i oceń!
[Total: 0 Average: 0]

Podziel się:

Czas przygotowania:

Poziom trudności:

Kaloryczność

Termin podróży

Czas wyjazdu:

Koszt

Czas w dwie strony:

Dystans:

Przewyższenie:

Trudność w umownej skali:



A daleko w tle osad nieba zatonął w miejscu, gdzie cała boleść słowa “jestem” rozpływa się w błękitnym spokoju.
Powiedział głośno.- Ocean.


Malediwy – zabieram Was dziś do raju! Bo czym innym, jak nie rajem można nazwać to miejsce.
Setki małych wysepek, które można obejść w ciągu kilkunastu czy kilkudziesięciu minut, biały piaseczek, turkus oceanu, a nad głowami pięknie ogrzewające nas słońce. Wymarzona destynacja wielu ludzi. Każdy
wyobraża je sobie w podobny do siebie sposób, jednak to nic w porównaniu z tym, co spotykamy na
miejscu. Zachwyt pojawia się od pierwszej chwili, w której docieramy na wyspę, na której znajduje się
nasz hotel.
Ale zacznijmy od początku…

Krótka Historia Malediwów

Tak, Malediwy są państwem wyspiarskim, składającym się z około 1200 wysp i wysepek. Występuje tam podział na 26 atoli naturalnych i 20 administracyjnych, w tym stolicę Male. Spośród tych wysp, 202 są zamieszkane, 96 stanowi ośrodki turystyczne, a aż 894 są niezamieszkane -dosyć sporo i dobrze.W obnecnej chwili działa na Malediwach około 140 resortów.

Archipelag Malediwów znajduje się około 700 km na południowy zachód od Sri Lanki, niemal w samym środku Oceanu Indyjskiego. Jest to region o wyjątkowej urodzie, z białymi plażami, koralowymi rafami i turkusowymi wodami pełnymi podwodnego życia. Właśnie ze względu na swoje piękno i egzotykę Malediwy od dawna przyciągają turystów z całego świata.

Malediwy były również przedmiotem zainteresowania europejskich mocarstw i mają swoja długą kolonialną przeszłość. Portugalczycy próbowali tu wkroczyć w latach 1558-1573, a Holendrzy podjęli próbę podboju w XVII wieku. Ostatecznie, Brytyjczycy zdobyli kontrolę nad Malediwami w 1796 roku, a formalnie stały się one brytyjskim protektoratem w 1887 roku. Malediwy ogłosiły niepodległość w 1965 roku i w 1968 roku zostały proklamowane republiką. Pozostałości brytyjskiego panowania można obecnie dostrzec w pewnych aspektach życia na wyspach, takich jak lewostronny ruch drogowy czy brytyjskie gniazdka elektryczne. Niestety, Malediwy mają poważny problem związany z ociepleniem klimatu i podnoszeniem się poziomu morza. Średnia wysokość wysp wynosi zaledwie dwa metry nad poziomem morza, co stawia je w niebezpieczeństwie całkowitego zalania w przypadku dalszego wzrostu poziomu wód. Władze Malediwów już teraz rozważają poszukiwanie nowej lokalizacji, aby zapewnić przyszłość dla swoich mieszkańców w obliczu tego zagrożenia. Symptomatyczne że to właśnie na Malediwach zorganizowano pierwszą podwodną parlamentarną sesję, wszystko po to żeby zwrócić uwagę na ten palący problem.

Informacje praktyczne

Waluta.Obecnie kraj ten ma własną walutę, malediwską rupię (MVR), która jest podzielona na rufiji. Akceptowane są jednak dolary amerykańskie , można nimi płacić powszechnie w większości miejsc. Przy zakupie zwracajcie jednak uwagę żeby były to banknoty po 2006 roku. Te starsze nie zawsze są akceptowane i wymieniane w kantorach czy transakcjach, problem ten nie dotyczy tylko Malediwów ale wielu innych destynacji.

Gniazdka. W spadku po imperium brytyjskim mamy gniazdka typu brytyjskiego. Zakupcie więc odpowiednia przejściówkę wcześniej.

Wiza.Obywateli Polski obowiązuje wiza turystyczna 30-dniowa wbijana jako pieczątka na lotnisku.Pamiętajcie że warunkiem jest paszport ważny min 6 miesięcy od daty wylotu.

Płatności. W wielu większych hotelach można płacić karatmi.Dostępne są bankomaty Bank of Maledives ale jedynie na większych wyspach. Można również płacić dolarami tylko uważajcie na przelicznik i wydawanie reszty szczególnie w rupiach.

Plaże. W wielu miejscach i plażach publicznych należy zachować odpowiedni strój, bikini dozwolone jest tylko na plażach bikini no i oczywiście w resortach.

Nie wywozić. Koralowców i elementów rafy, żółwich skorup

Nie wwozić. Alkoholu i symboli religijnych

Pogoda-kiedy jechać?

Wszyscy jesteśmy bombardowani pięknymi zdjęciami turkusowej wody z niebieskim horyzontem. Żeby nasz wyjazd nie okazał się festiwalem monsunów lub huraganowych wiatrów lepiej też odpowiednio dobrać termin podróży. Zdecydowanie najlepszy okres to koniec Listopada do początku Maja. Jedno to zima od której możemy uciec a dwa to również dobre warunki na samym archipelagu określane jako pora sucha. Pozostałe terminy to okres większych lub mniejszych monsunów. Czy to całkowicie dyskwalifikuje te terminy….Musimy was uspokoić , często “szałer” jest popołudniową lub wieczorna porą a rano wita was bezchmurne niebo i słońce. W takim cyklu funkcjonuje tamtejszy ekosystem. Podczas naszych pobytów na przełomie pory mokrej i suchej, regularnie pojawiały się chmury i czasami padał deszcz ale było równie dużo chwil ze słońcem i błękitnym niebem a był to koniec Listopada i połowa Grudnia.

Na co uważać na Malediwach?

Malediwy są głównie znanym celem turystycznym, a wiele wysp zostało przekształconych w luksusowe kurorty. Ogólnie rzecz biorąc, można tam czuć się bezpiecznie, zachowując podstawowe zasady ostrożności. Warto pamiętać, że zdarzają się kradzieże rzeczy pozostawionych bez należytej opieki na plażach, dlatego zaleca się zachować czujność i nie pozostawiać wartościowych przedmiotów bez nadzor. Ponadto, jak w wielu innych miejscach, mogą występować przypadki rabunków z pokoi hotelowych. Ważne jest, aby zapewnić odpowiednie zabezpieczenie swojego bagażu i wartościowych przedmiotów oraz korzystać z sejfów hotelowych, jeśli są dostępne. Podsumowując, na Malediwach można czuć się bezpiecznie, ale należy zachować ostrożność i postępować zgodnie z zasadami ograniczania ryzyka.

Malediwy są krajem muzułmańskim, co ma wpływ na pewne aspekty życia codziennego. Poza wydzielonymi strefami turystycznymi, obowiązuje tam całkowity zakaz spożywania alkoholu. W hotelowych barach można jednak bez problemu nabyć alkohol, choć może być on dość drogi. W marketach nie jest dostępny, można jednak spotkać pływające lub chodzące “bary” :-). Warto mieć na uwadze, że nie wolno wwozić alkoholu również w bagażu głównym, a przy skanowaniu na lotnisku można napotkać problemy, jeśli taka sytuacja zostanie wykryta. Pierwszy pobyt na Malediwach Przemka to był przylot ze Srilanki, cały alkohol jak również widoczne symbole religijne(w tym przypadku był to posążek Buddy) u wielu osób z grupy trzeba było zostawić w lotniskowym depozycie…… Generalnie na Malediwach istnieje obecnie tendencja do ograniczania możliwości wyznawania i manifestowania innych religii z karą więzienia włącznie……Zwiedzając meczety, należy pamiętać o nakryciu ciała i głowy. Wyspy leżą w strefie aktywności sejsmicznych – zdarzają się trzęsienia ziemi i tsunami. Na szczęście bardzo rzadko.

Malediwy to strefa chorób tropikalnych więc zalecane są szczepienia przeciwko chorobom tam występującym. Oczywiście wiele osób ma dylemat na co się szczepić i czy w ogóle. Jeżeli sporo podróżujecie szczególnie do krajów tropikalnych to naszym zdaniem warto w pierwszej kolejności zaszczepić się na tężec, błonicę i polio (szczepionka skojarzona) potem na WZW typu A i B. Jeżeli chodzi o komary i przenoszone przez nie choroby to są one mikroskopijne ,nie czuć kiedy siada a dopiero kiedy gryzie, polecamy więc wszelkiego typu środki na komary typu Mugga(z DEET) czy Mosquito Guard(z ikardyną polecane dla dzieci od 2 roku życia) oprócz Malarii w ostatnim czasie obserwuje się gwałtowny wzrost zakażeniami wirusami Zika i Denga , które również transmitują komary. Woda na Malediwach to w całości woda odsalana jest ona bezpieczna i zdatna do picia. Aktualne zalecane szczepienia czy informacje znajdziecie na https://medycynatropikalna.pl/szczepienia

Jak dotrzeć na Malediwy?

Oczywiście najprostsza metoda to biuro podróży jednak i tu radzimy “zbadać” dokładnie ofertę. Wielkość wyspy, otoczenie, widok z pokoju itp….Wyjazd na własną rękę to w pierwszej kolejności zakup biletów lotniczych ,możecie upolować okazję w jednej z dużych linii typu Emirates/Qatar Airways/Turkish Airways itp. Najlepiej używać do tego wyszukiwarek takich jak Momondo ,Skyscanner czy Kayak. Wiele przydatnych informacji oferują również Wakacyjni Piraci i Fly4Free.PL My akurat skorzystaliśmy z linii Wizz Air, który otworzył nowy kierunek na trasie Katowice/Kraków–Abu ZabiMale a bilety kupiliśmy w promocyjnej cenie ok. 700 PLN za osobę w obie strony z Abu Zabi. Dolot do Abu Zabi to było kolejne 500 PLN/osobę. Razem to dało 1300 PLN za osobę, jak widać całkiem przystępna cena jak na taki dystans. Jest to ciekawa opcja -kilka dni przeznaczyliśmy na zwiedzanie Zjednoczonych Emiratów Arabskich a konkretnie Abu Zabi i oddalonego o niecałe 100 km Dubaju o czym piszemy tutaj. Po pustynnych eskapadach i wizycie w najwyższym budynku świata,lot do Male – na długo wyczekiwany odpoczynek.

W momencie pisania tego tekstu lot Wizzair trwa ok.5 godzin ze względu na konieczność poruszania się w pewnej odległości od lądu. Jest to godzina dłużej niż innymi liniami z Emiratów. Jednak tą małą niedogodność rekompensuje cena biletu.

Resort,Hotel czy Guesthouse -co wybrać?

Na pewno zadajecie sobie pytanie czy wybrać Hotel,Hostel czy może nocleg w prywatnym bungalow przy plaży. Otóż jak w wielu innych kierunkach rozpiętość cenowa i jakościowa jest ogromna. Całkiem ciekawe Hostele czy apartamenty można wyrwać za 150-300 PLN za dobę a są i Hotele kosztujące po 25000 PLN za dobę :-).

Na co zwróciliśmy uwagę podczas szukania lokum? Poniżej kilka wskazówek .Jako że byłem już na Malediwach , miałem pewne doświadczenie a ten pierwszy raz był fajny ale nie cudowny.Oczywiście cały wyjazd organizowaliśmy sami.

Zacznijmy od resortów. Większość z nich znajduje się na wysepkach odizolowanych od reszty. Porównując ceny bezpośrednie i te z portali rezerwacyjnych takich jak booking.com, czasami uda się trafić na ciut lepszą ofertę na stronie Hotelu z dodatkowym śniadaniem czy obiadokolacją w cenie. Generalnie bookowanie w obu przypadkach zaczyna się często od samego pokoju do którego dokupujemy wyżywienie w wersji BB,HB,FB lub All-inclusive, ale to już wasza indywidualna decyzja. Dla nas najbardziej ekonomicznym i sprawdzonym systemem jest HB lub samo śniadanie. Zawsze można podejść do restauracji a la carte i cos zamówić w porze lunchu. Co innego jeżeli mieszkamy w apartamencie czy guesthousie i mamy do dyspozycji lokalne knajpki zlokalizowane na danej wyspie. Wtedy chyba najlepsza opcja to BB lub brak wyżywienia oczywiście jeżeli lubicie street food i poznawanie lokalnej kuchni, macie otwarte możliwości na stołowanie się u miejscowych. A ta Malediwska kuchnia zwana Dhihevi jest całkiem smaczna i chyba o to chodzi.

Jeżeli marzycie o willi nad wodą znaną z pocztówek to tutaj koszt jest zazwyczaj dwukrotnie większy niż pozostałych opcji i dostępność mocno ograniczona. Tego typu wille dostępne są w zazwyczaj w resortach .Nam udało się zarezerwować ze zniżką ponad 50% lawirując pomiędzy booking.com ,hotels.com i bezpośrednimi stronami danego miejsca. Jeżeli chodzi o kwatery prywatne i hostele, polecamy również: guesthouses-in-maldives.net oraz Airbnb ,które również zaczęło funkcjonować na archipelagu. Przydatne będzie także Google Maps i bezpośrednie linki czy adresy stron które możecie znaleźć jako wizytówki firm. Z perspektywy czasu wydaje się że jednak najlepszą opcją “resortową” i stosunkiem jakość do ceny są wille przy plaży. Dlaczego? Mamy do dyspozycji prywatną willę z dodatkowym basenem, bezpośredni dostęp do szumiącego oceanu i równie przepiękny widok jak z domku nad wodą. Tu również czytajcie dokładnie oferty. Co innego willa “przy plaży” oddzielona od plaży szpalerem palm lub innych zarośli a co innego oferta z wyjściem od razu na plażę ,widokiem na ocean i błękit horyzontu. A jeżeli nie jest do dla was istotna różnica to i tak zawsze do plaży będziecie mieli przysłowiowe 5 minut :-).

Sama rezerwacja to nie wszystko, lokalne podatki podnoszą cenę a jest to odpowiednio 12% i ewentualny dodatkowy podatek za obsługę 10%

Poniżej przykładowa lista Hoteli ,które w danym momencie rozważaliśmy. To oczywiście może się zmieniać.

  • Meeru Maldives Resort Island(Dhiffushi, transfer speedboat z Male 170 USD,Prom 50 USD)
  • Sun Siyam Olhuveli(Południowy Atol Male, transfer speedboat z Male 240 USD)
  • Island Luxury Boutique Hotel, (Fulhadhoo, transfer prom lub speedboat 30-50 USD)
  • Villa Park Sun Island Resort(Maamigili,lot krajowy 200 USD,Prom 130 USD)
  • Kandima Maldives (Kudahuvadhoo, lot krajowy 414 USD,Hydroplan 671 USD)
  • Coco Palm Dhuni Kolhu(Thulhaadhoo,Hydroplan 440 USD)
  • JA Manafaru Maldives(Dhidhdhoo Samolot/Hydroplan 780 USD)

Nasz wybór padł finalnie na Centara Grand Island Resort & Spa -wysepka Machchafushi na Południowym Atolu Ari. Wyglądała dokładnie jak ta z obrazków, okrągły skrawek piaszczystej plaży , pokryty palmami. Skorzystaliśmy z promocji Black Friday na Booking.com i opcja która kosztowała powyżej 10000 PLN była dostępna za 6500 PLN za 4 doby dla 3 osób czyli ok 2100 PLN za osobę. W tej cenie była willa na wodzie z wyżywieniem FB. Warto dodać że oferty tego miejsca śledziliśmy od 3 -4 tygodni więc była to realna okazja. Do tego dokooptowaliśmy przelot Hydroplanem. Była również opcja samolotu rejsowego, ale różnica w cenie niewielka. Koszt transportu porównywalny z samym pobytem ,350 USD za osobę a dziecko do lat 11-230 USD. Realnie pobyt z przelotem kosztował nas ok 4000 PLN za osobę przy ofertach z biur podróży opiewających na 12-13 tys za osobę na 7 dni(oferta biura podróży)

Bardziej ekonomicznym lecz równie atrakcyjnym rozwiązaniem jest wybór zakwaterowania na trochę większej wysepce w pobliżu Male w kwaterach u “tubylców”. Prywatne apartamenty i hostele to równie piękne miejsca z rajskimi plażami jak samotne resortowe wysepki z jednym Hotelem na wyłączność. Zazwyczaj na takiej wyspie znajduje się infrastruktura mieszkalna i czasami “przemysłowa”. Starajcie się więc zawsze zobaczyć w Google Maps czy na zdjęciach jak wygląda okolica. Niestety niektóre są mocno zabudowane , czasami znajdują się jakieś zakłady produkcyjne, itp więc cały urok rajskiego świata znika mimo że oficjalnie nie powinno być zabudowane więcej niż 25% wyspy. Z drugiej strony mamy niższe ceny, więcej atrakcji i współżycie z lokalną społecznością. Oczywiście jest kilka sprawdzonych destynacji o których piszmy poniżej.Baza turystyczna rośnie z roku na rok po tym jak rząd umożliwił rozwój prywatnych noclegów. Dlatego można znaleźć całkiem ciekawe miejsca z dobrą infrastrukturą basenami i wyżywieniem o coraz lepszym standardzie. Najbliżej położone wyspy to między innymi Himmafushi, Thoddo, Thulusdhoo, Omadhoo, Dhangethi czy Maafushi. Można tam dotrzeć promem lub łodzią za stosunkowo niewielką opłatą i wynająć jeden z hosteli i również cieszyć się turkusową wodą i relaksem na plaży. Ciekawą wysepką jest Mudhdhoo, można zaobserwować tam fascynujące zjawisko bioluminescencji. Samo Male oferuje kilka atrakcji i wycieczki na pobliskie rafy jednak cały urok tego miejsca pojawia się na małych samotnych wysepkach gdzie jesteśmy tylko my i błękit oceanu.

Transport na Malediwach

Odległość od Male

To dosyć istotna kwestia jako że na poszczególne wyspy można dostać się na kilka różnych sposobów. Jeżeli jest to niedaleka odległość to używamy łodzi lub promu , jeżeli dalej to mamy albo przelot wewnętrzną linią lotniczą np FLYME do lokalnego lotniska i dalej łodzią .Druga możliwość oferująca więcej niezapomnianych wrażeń to lot hydroplanem , który dostarcza nas zazwyczaj praktycznie w docelowe miejsce. Lądowiska na wodzie są zlokalizowane zaraz obok wysp skąd odbiera nas łódka hotelowa. Generalnie im dalej od Male mamy Hotel tym droższa podróż ale to logiczne. Prom to 2-30 USD, łódź to 30-200 USD , Samolot rejsowy+ łódka ok 250-500 USD, Hydroplan 300-600 USD. Wszystkie ceny za osobę. Rabaty na dzieci są kosmetyczne. Są jeszcze inne sposoby transportu jak nocne promy towarowe ,prywatne łodzie itp tutaj jednak trzeba dogadywać się bezpośrednio a najlepiej dopytać w miejscu gdzie będziemy nocować. To ciekawa przygoda dla tych co mają dużo czasu i szukają czegoś nietypowego. Właściciele na pewno wskażą odpowiednią i niedrogą opcję. Pamiętajcie że do zamkniętych resortów żaden transport publiczny nie pływa ale o tym poniżej.

Prom czy SpeedBoat?

W przypadku rezerwacji w resortach trzeba dokładnie czytać warunki oferty, praktycznie nigdy taka podróż nie jest wliczona w cenę pobytu a opłata może się równać lub być wyższa niż ta za sam pobyt. Kolejna istotna kwestia to podróż łodzią lub promem. To zazwyczaj tańsza opcja , jednak wiele resortów wymusza podróż własną łodzią za wiele większą stawkę jako “jedynej możliwej opcji” i czasami to faktycznie jedyna możliwość dotarcia na na daną lokalizację i zameldowania ponieważ sporo hoteli to własność prywatna mieszcząca się na jednej zamkniętej wyspie. Najtańszą opcją transportu są promy ,ich rozkład możecie znaleźć na stronie www.atolltransfer.com.Pamietajcie jednak że większość tras to wewnętrzne trasy po danym atolu a z Male pływają promy łącznikowe ale tylko do wybranych destynacji i w konkretne dni. Większość promów odpływa z terminalu Villingili Ferry.

Hydroplan czy Samolot rejsowy?

Te same zasady opisane powyżej dotyczą Hydroplanów i przelotów-często całość organizowana jest przez Hotel i za stawki które oferują. Przykładowo do wielu Hoteli położonych o max 1-2 h drogi z Male bez problemu można by dopłynąć łodzią za 50-70 USD. Kosztuje to jednak od 150 do 200 USD za osobę. Podróż Hydroplanem to zazwyczaj 250-350 USD za osobę podobnie wychodzi połączenie samolot rejsowy + łódź. Monopol na przewozy na wodzie mają linie TMA. Niektóre Hotele posiadają własne Hydroplany ale to zazwyczaj te najdroższe. Całym procesem rezerwacji i transportu zajmuje się zazwyczaj obsługa Hotelu. Dlatego wybierając dalej położoną wysepkę mamy przykładowo do wyboru Hydroplan plus króciutki rejs(ok 10 min) łódką lub samolot rejsowy do konkretnego lotniska + transport łodzią (30min-1,5 h) a różnica w cenie to zazwyczaj ok 100-150 USD. My zapłaciliśmy za nasz lot 350 USD z bagażami za osobę , potraktowaliśmy to również jako swego rodzaju przygodę i było warto!!

Kolejną istotną kwestią jest również godzina naszego przylotu do Male. Większość transferów hydroplanami i rejsówkami odbywa się pomiędzy 8:00 a 17-18:00 więc jeżeli wasz lot jest później konieczne będzie znalezienie noclegu w Male lub HulhuMale czyli wysepce na której znajduje się lotnisko i wylot kolejnego dnia. Tak też było w naszym przypadku. Po przylocie odebrał nas transfer hotelowy i po 20 min oglądaliśmy główny port z okien naszego pokoju.

Male-co zwiedzać?

Samo lądowanie w stolicy to już wydarzenie, pas startowy zaczyna się i kończy na wodzie , przynajmniej takie wrażenie można odnieść z wnętrza samolotu. Na miejsce docieramy wieczorem po 20:00– pogoda mocno deszczowa, nie tak wyobrażaliśmy sobie rajskie plaże…:-) Jak wspominaliśmy hydroplany nie latają po zachodzie słońca więc czeka nas nocleg w stolicy, w sumie fajnie. Hotel zadbał o transfery w obie strony więc po 20 minutach docieramy do hotelu, całkiem przyjemny, z restauracją na ostatnim piętrze i widokiem na port. Na szczęście prognoza na kolejny dzień pokazuje od rana słońce. Zwiedzanie okolicy planowaliśmy od zaliczania street foodu, mocno pada a godzina późna więc większość okolicznych jadłodajni była już zamknięta. Miejscowi dreptają sobie nie zwracając uwagi na to ile leje się z nieba, widocznie dla nich to norma. Udajemy się do hotelowej restauracji na ostatnie piętro. Menu takie sobie ,zupa Tajska nie powalała na kolana chyba że ostrością. Idziemy na krótki spacer po Male , jednak w deszczu i mroku mimo że orzeźwiającym nie jest komfortowy spacer, wracamy więc do pokoju .Rano po kontynentalnym śniadaniu i porcji świeżych owoców ruszamy na lotnisko – prosto na terminal hydroplanów. Budynek znajduje się niedaleko terminala głównego lotniska. Jest to nowoczesny niedawno zbudowany obiekt.

Co zobaczyć w Male jeżeli postanowicie zostać tam na jeden dzień lub macie więcej wolnego czasu? Poprzednim razem był zaplanowany dzień w Male więc udało się odwiedzić większość z poniższych atrakcji.W najmniejszej stolicy świata można zobaczyć między innymi XVII-wieczny Meczet Piątkowy, Pałac Sułtana, Male Local Market czy wybrać się na targ rybny o porankuWarto przejść się po mieście i spróbować lokalnego streetfoodu.

  • Pałac Sułtana Mohameda Shamsuddeena III, dzisiaj pełniącego rolę siedziby prezydenta państwa,
  • najstarszy meczet na Malediwach Hukuru Miskiiy, wzniesiony w 1658, zbudowany z korala, ozdobiony arabskim pismem oraz przylegający do niego stary cmentarz, gdzie pochowani są sułtani,
  • Muzeum Narodowe, które było pierwotnie Pałacem Sułtańskim, w środku znajduje się wielka kolekcja eksponatów, między innymi broń, która była używana przeciwko Portugalczykom, trony oraz szaty sułtańskie,
  • Park Sułtana, gdzie znajduje się jedyny nadajnik telefoniczny w całym państwie,
  • największy meczet na Malediwach (Grand Friday Mosque), podarunek szejków z Arabii Saudyjskiej,
  • miejsce upamiętnienia ofiar terroryzmu

Pobyt na Machchafushi

Przybywamy na terminal Hydroplanów. Z głównego balkonu podziwiamy pilotów którzy parkują jeden samolot obok drugiego niczym samochody na parkingu, nawet tyłem. Niezły show. Odprawa odbywa się sprawnie.Mimo limitów wagowych bagażu (20 kg), nie były sprawdzane a mieliśmy jeden może przekroczony. Trafiamy do hali odlotów. Przestronne klimatyzowane pomieszczenie z kanapami i barem. Można wypić kawkę i zjeść przekąskę w czasie oczekiwania na lot. Kilkadziesiąt minut przed wylotem dostajemy informację żeby udać się niżej do dedykowanych pomieszczeń z siedzeniami ,coś jak bramki na normalnym lotnisku. Tam znajdują się już wszyscy pasażerowie na dany lot, mimo że podróżują do różnych resortów Lot odbywa się techniką żabiego skoku czyli wysadzanie po drodze gości w odpowiednich miejscach w resortach czy wysepkach na które zmierzają. Cieszymy się bo jesteśmy prawie na końcu czyli czekają nas wcześniej 3-4 lądowania i starty. Będzie niezła zabawa.Do naszego resortu powinniśmy dotrzeć po ok 45 minutach. Po chwili otwierają się główne drzwi na pomost przy którym cumują Hydroplany, w międzyczasie ładowane są nasze bagaże. Komplet pasażerów to 10 osób plus steward i 2 pilotów. Łapiemy siedzenie w pierwszym rządzie, zaraz za pilotami. Mamy możliwość spoglądania przez ramię na kokpit – bezcenne. Możemy każdego poklepać po plecach :-).Piloci mają plan lotu i elektroniczną informację o planowanych przystankach. Samolot powoli rozpędza się rozcinając taflę wody i wzbija się w powietrze, sam start to raptem kilka sekund.Delikatnie unosimy się nad wodą, przelot jest na niezbyt wysokim pułapie, można podziwiać otaczający nas błękit i wysepki w oddali. Do pierwszego punktu docieramy po 10 minutach lotu. Schodzimy nisko, w ostatniej chwili włącza się charakterystyczny buzer, przez chwilę wydaje nam się że to alarm, jest moment zaniepokojenia wśród pasażerów. Dotykamy wody i hamujemy na odcinku kilkudziesięciu metrów. Przystań dla hydroplanów to wydzielony kwadratowy pomost unoszący się na wodzie. Dopiero stąd podejmują gości resortowe łódki. Po 3 podobnych “skokach” lądujemy na w okolicy Machchafushi, nie wszyscy znieśli lot łagodnie jedna z pasażerek po wyjściu z samolotu musi “odchorować” na pomoście. Przybywa duża typowa malediwska łódź by zabrać wszystkich gości przyjezdnych, a wracających bezpiecznie przetransportować do hydroplanu. Na pokładzie wita nas pięknie ubrana gospodyni , przekazując nam już wstępne informacje o Hotelu.

Meldujemy się szybko razem z nami jest może 5 osób, popijając powitalne drinki w kolorze purpury. Dostajemy mapkę i link do pobrania apki. Ciekawe rozwiązanie -w apce jest mapa, możliwość bookowania restauracji ,harmonogram atrakcji, mini clubu, sportów wodnych na dany dzień jak również atrakcji wodnych i wycieczek fakultatywnych-bomba. Sporo różnych funkcji i możliwości zamawiania usług.Nawet jak chcemy wymienić ręczniki w pokoju klikamy na odpowiednią opcję.

Wysepka jest nieduża , można ją obejść w 20-30 minut. My udajemy się do naszej wymarzonej willi na wodzie. Domek jest piękny, czysty, zadbany, ogromne łózko, w łazience jaccuzzi z widokiem na ocean,
dodatkowo prysznic w środku, jak i na zewnątrz, z którego można skorzystać przed wejściem lub po
wyjściu z oceanu. Środki czystości, wodę i inne potrzebna rzeczy personel wymieniał 3 razy dziennie. I
nawet nie wiadomo kiedy, bo nigdy na nich nie trafiliśmy. A w razie jakichś pytań można był pisać w telefonicznej aplikacji.


W końcu przyszedł czas na odpoczynek i słodkie lenistwo. Przebieramy się w kostiumy i schodzimy do
wody. Jest ona przyjemnie ciepła, turkusowa. Średnia temperatura wody to 25 C. Wystarczy maska do snorkowania i można było spędzić godziny przyglądając się przepięknej rafie koralowej. Nasza rafa kolorowa prezentowała się całkiem nieźle, byył miejsca które były zwapnione czyli martwe ale nie było tego sporo. To dosyć istotna kwestia w wielu miejscach rafa zamiera i zamiast podziwiać koralowce i życie morskie mamy jedno wielkie cmentarzysko. Zwracajcie na to uwagę. Piękne kolorowe rybki, płaszczki, małe rekiny, a nawet żółwie. Okolica kipiała od bogactwa fauny podwodnej którą mieliśmy na wyciągnięcie ręki. Po pierwszym dniu wiedzieliśmy że na zwykłe snorkowanie nie popłyniemy bo wszystko mamy na rafie wokoło. kuba jest zachwycony. Południowy Atol Ari to wpisany od 2009 morski obszar chroniony (SAMPA) . Mamy szczęście być w tym miejscu o czym przekonujemy się każdego ranka gdy w oddali podpływają w naszą okolice łodzie wypełnione płetwonurkami, znaczy chyba tutaj warto. Potem dowiadujemy się że w porozumieniu z rządem zatopiono tu w 1999 roku wrak japońskiego statku specjalnie jako atrakcja dla nurków. Oczywiście cały komplet do snorkowania(maska, płetwy,rurka)tez były dostępne na miejscu bezpłatnie. Można tez korzystać z kajaków i rowerków wodnych również bezpłatnie, to kolejna zaleta resortu-takie atrakcje są w cenie.

Któregoś dnia udaje się wyłowić piękną muszlę, po chwili jednak mieszkaniec daje jednak znać że nie jest one pusta zwracamy ja wiec do Oceanu. W poszukiwaniu żółwi wypływamy na brzeg rafy, i trafiamy od razu na dwa nieduże okazy, sprawnie wiosłujące dookoła. Cały czas towarzyszą nam rekiny rafowe z charakterystyczną czarną końcówką płetwy, początkowo podchodzimy do nich z dystansem. Nasze obawy rozwiewa kierowniczka centrum sportów wodnych. Z uśmiechem i niemieckim akcentem oznajmiła nam że ten gatunek ma zęby jak koń i nawet małe rybki to dla niego problem.

Prawie codziennie polujemy na zachód słońca, w końcu udaje się złapać prawdziwy ogień na niebie przechodzący w kolory purpury.

Wycieczki fakultatywne

Jeżeli znudzi wam się snorkowanie na pobliskiej rafie zawsze można pobyt uatrakcyjnić o inne ciekawe wodne i nie tylko atrakcje. Jedną z popularnych, zazwyczaj wieczorem, jest karmienie rekinów i płaszczek, które nocą zaczynają swój okres aktywności. Co jeszcze można robić na Malediwach? Poniżej zamieszczam typowe menu z różnymi atrakcjami.

Na nurkowanie musicie mieć 24h zapasu przed i po w celu ustabilizowania ciśnienia i uniknięcia problemów z zatokami. Kilka razy wietrzna pogoda nie pozwoliła na wypłynięcie ale finalnie wybraliśmy się na rejs żeby obserwować płaszczki. Mimo silnych prądów udało się zobaczyć 3-4 okazy całkiem sporych rozmiarów. Rejs polegał na wypatrywaniu ich pod wodą i skoku z góry tak żeby wylądować mniej więcej nad danym okazem i podziwiać go z góry. Prądy były mega silne, każdorazowe wdrapywanie się na statek było sporym wyzywaniem. Ale cóż podobno płaszczki żerują płynąc właśnie pod prąd więc ciężko z nimi nadążyć. Przy bardziej sprzyjających warunkach możecie podpłynąć do nich dużo bliżej.

Z podwodnych atrakcji chyba warto wybrać się na rekiny wielorybie ,których rozmiary są naprawdę niezwykłe. To coś co robi wrażenie. Kite surfing, surfing czy pływanie kajakiem to również sporty których możesz spróbować na Malediwach. Z innych około wodnych aktywności:

  • rejs na delfiny
  • wypożyczenie luksusowego jachtu
  • wakeboarding
  • wyprawa wędkarska na tuńczyki
  • parasailing
  • narty wodne
  • skutery wodne
  • rejs katamaranem

Zawsze można skorzystać z masaży tajskich czy klasycznych które w dosyć szerokim asortymencie oferowane są w SPA.

Kuchnia

Kuchnia resortowa to również kuchnia wyspiarska z dużymi wpływami Indii i Tajlandii. W menu spotykamy więc sporo rodzajów Curry, chlebki Naan czy Pad Thai charakterystyczne dla Tajów. Nie mogło zabraknąć również owoców morza no i królującego na stołach Malediwów Tuńczyka.

Na koniec coś dla osób szukających czegoś romantycznego i poza utartymi scenariuszami. Jeden z naszych autorskich pomysłów. Okazał się z resztą dostępny jako oferta hotelu to był lunch na samotnym, bezludnym kawałku piasku. Takie piaszczyste łachy znajdują się również w pobliżu ,czasami można tam dotrzeć kajakiem lub łódką a to to niewątpliwe piękne doświadczenie. A jakie zdjęcia tylko człowiek i woda. Trzeba jednak uważać na prądy i rafę. Nasz plan zakładał wizytę na wysepce i obiad z szampanem. Wiatr niestety nie pozwolił nam tam dopłynąć wraz z całym niezbędnym ekwipunkiem. Dlatego z pomocą obsługi hotelowej zorganizowaliśmy sobie romantyczny obiad na naszej plaży-na wyłączność. Okazja była wyjątkowa ale niech to pozostanie tajemnicą.

Hotele oferują również różne romantyczne atrakcje np. śniadanie w basenie ,lekcje gotowania czy jogi. Można zorganizować tu swoją podróż poślubną, rocznice czy zaręczyny :-).Na pewno każdy znajdzie coś dla siebie i nie będzie się nudził. Malediwy to nie taki nudny kierunek tylko do wypoczynku i czytania książek bo czas leci nieubłaganie a podziwiając zachodzące słońce marzysz żeby tam kiedyś wrócić.

Fotografia

Zestaw fotograficzny pod wodę to na pewno kamera Go Pro z kopułą pozwalająca filmować na granicy lustra wody, ciekawy efekt gdy połowa kadru znajduje się pod wodą. Jeżeli macie lustrzankę czy bezusterkowca na pewno sprawdzą się pokrowce podwodne ,choć wytrzymują one raczej niewielkie zanurzenie. Dedykowane obudowy to już grubszy wydatek. Obiektywy zdecydowanie szerokokątne. Ja używałem Tamrona 17-34 i Nikona 24-120 Zarówno po to żeby uchwycić podwodny świat jak również zachody słońca i szerokie plaże.

Jeżeli chodzi o latanie dronem to wymagana jest zgoda zarządcy ruchu lotniczego czyli Maldives National Defence Force (MNDF) oraz CAA -Maldives Civil Aviation Authority, każdy przypadek rozpatrywany jest osobno. W pierwszej kolejności należy jednak mieć akcept od operatora danego resortu lub oficjalnych władz danej wyspy. Na stronie CAA do pobrania jest wniosek a także strefy “no fly”. Wszystkie dokumenty są raczej proste w wypełnieniu. Nasz resort początkowo nie zgodził się ale po obietnicy że będziemy filmować tylko siebie nie postronnych gości , zgodę dostaliśmy

Pobyt na Lankanfinolhu

Kilka lat wcześniej udało mam się odwiedzić Malediwy a pobyt odbywał się w resorcie Paradise Island Maledives w głównym Atolu Male, 20 minut łodzią. Generalnie dostępne były podobne atrakcje i wyżywienie w wersji all inclusive niestety doświadczyliśmy czym są restrykcyjne przepisy wynikające z lokalnego prawa. Część osób straciła na szczęście nie bezpowrotnie figurki buddy który wieźliśmy ze Sri Lanki wszystkie symbole religijne trzeba było zostawić w depozycie jak również przewożone w ogólnych bagażach alkohole.Sama wyspa była dosyć ciekawa z piękną laguną i pomostem, który wcinał się w błękitną taflę oceanu bungalowy mimo że położone na pierwszej linii brzegowej były oddzielone od morza szpalerem drzew co skutecznie uniemożliwiało podziwianie oceanu. Ktoś może to uznać za zaletę dla mnie to było jednak wadą. Była to jednak niewielka niedogodność. Jedynym minusem były koparki które na końcu wyspy odbudowały falochron zdecydowanie nie był to widok na który którego oczekiwaliśmy. Generalnie wyspa była bardziej zabudowana a w okolicy było widać zabudowania przemysłowe na oddalonych wyspach. Co nie zmieniło jej całkiem rajskiego charakteru i bliskiego położenia samego Male. Na pewno jest to jedna z bardziej ekonomicznych opcji na piękny rajski pobyt niedaleko Male.

Podsumowując. Malediwy to chyba kraj gdzie każdy znajdzie coś dla siebie. Na pewno dla fanatyków wody i nurkowania to będzie raj, dla innych odskocznią żeby naładować baterie w ciszy i spokoju a dla innych okazj żeby zasmakować wyspiarskiego życia w tropikach.

Macie pytania o pobyt na Malediwach, zapraszamy do kontaktu.

Kliknij i oceń!
[Total: 0 Average: 0]

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Instagram

#wariacje_podrozniczo_kulinarne

Instagram

#przemektrelinski

Na skróty
Zapisz się do naszego newslettera