Piękna tatrzańska tura dla średnio-zaawansowanych


Trasa: Schronisko w Dolinie Chochołowskiej -Polana Trzydniówka-Trzydniowiański Wierch (1758 m n.p.m)-Siwa Polana
Długość: ok.13 km (3-4 h)
Trudność: 2/5 Max.Nachylenie 35 stopni
Przewyższenie: 850 m Najwyższy punkt: 1758 m n.p.m
Dla osób średnio-zaawansowanych z dobrą kondycją, zjeżdżających na nartach w stopniu dobrym. Teren częściowo lawinowy
Polana Chochołowska-Krowieniec
Jeżeli ruszacie z Siwej Polany do opis dojścia możecie znaleźć >>tutaj<<
Poranek w Val di Chocho witam nas pięknym słońcem i lekkim mrozem. Idealne warunki na wypad skiturowy. O takiej pogodzie mówi się “petarda”. Zgodnie stwierdzamy że warunki mamy jak na zamówienie. Śniadanie zaliczamy w schronisku trzeba przyznać że kuchnia schroniskowa całkiem nie zgorsza a jednak fajnie zjeść coś ciepłego więc na stole króluje jajecznica. Wyruszamy w stronę Polany Trzydniówki, od schroniska zjeżdżamy trochę w dół częściowo wzdłuż szlaku pieszego albo powyżej chat polaną. Generalnie uważamy na pieszych turystów. Docieramy do mostku gdzie robimy przepinkę na foki. Zaraz w prawo mamy odejście czerwonego szlaku i Polanę Trzydniówkę. Ruszamy w prawo wzdłuż czerwonego szlaku pieszego. Z lewej mijamy Kopieńce. Na Szczyt podążamy tzw. Krowim Żlebem czyli Krowieńcem. Nie jest on zbyt mocno nachylony poza tym zalesiony więc zagrożenie lawinowe jest dużo mniejsze. W pewnym momencie żleb nabiera większego nachylenia, zaczynamy zakosy, teren jest trochę wylodzony więc zapinamy harszle na oblodzonym podejściu przydają się dosyć mocno. Wychodzimy na wypłaszczenie zwane Kulawcem , które prowadzi już na sam szczyt oddalony o ok 20-30 minut. Trzymamy się grzbietu a z lewej strony mijając dosyć lawiniaste żleby. To jeden z bardziej widokowych odcinków, powoli wyłania się przed nami panorama Tatr Zachodnich z obu stron plus Jarząbczy i Starobociański Wierch w oddali aż po najwyższy szczyt Tatr Zachodnich czyli Bystrą.
Mapa






Krowieniec-Trzydniowiański Wierch 1758 m n.p.m
Na szczyt docieramy powoli podziwiając po drodze piękne panoramy. Niemo prawie bezchmurne, słońce pięknie operuje, taka pogoda marzenie każdego skiturowca. Panorama Tatr Zachodnich i w oddali Wysokich zachwycająca jak zwykle. W myślach snujemy plany wejścia lub Trawersu tatr Zachodnich. Szybka przepinka do zjazdu i zdjęcie fok.





Zjazd
Oficjalne możliwości zjazdu sprowadzają się do powrotu drogą podejścia lub zjazdem do Doliny Jarząbczej i dalej wzdłuż potoku do Polany Chochołowskiej oraz Siwej Polany.

Bezpieczniejszy z punktu widzenia zagrożenia lawinowego jest zjazd w okolicach drogi podejścia szczególnie że tu też możemy znaleźć fajne odcinki do szusowania w lesie. My decydujemy się na powrót właśnie w tym kierunku czyli Polany Trzydniowiańskiej. Było już dosyć późno, operujące słońce zmiękczyło śnieg na południowych i zachodnich wystawach zwiększając zagrożenie lawinowe które w tym dniu było określone na 2.
Początkowo szlakiem podejścia oczywiście ostrożnie uważając na piechurów , dalej odbijamy lekko w lewo w teren leśny w kierunku Doliny Trzydniowiańskiej jest to górna cześć Krowiego Żlebu. Początkowo gęste choinki rozrządzają się i pozwalają na fajną leśną jazdę. Trzeba tylko uważać na wiatrołomy. Z bananem na ustach docieramy do Polany Trzydniówki. Stamtąd rekreacyjnym tempem podążamy w kierunku Siwej Polany. Mamy Marzec ale oprócz kilku przetarć pokrywa pozwala na zjazd prawie pod sam parking

Mapa naszej wyrypy










