

Staropolski piernik dojrzewający wg Lucyny Ćwierczakiewiczowej z XIX wieku – najlepszy piernik, jaki kiedykolwiek jadłam. Do Świąt pozostało 5 tygodni, a więc to jest ostatni moment, by przygotować ciasto. Najlepszy moment to termin 21 listopada – 5 grudnia, czyli 4-6 tygodni przed Świętami.
Składniki:
- 500 g miodu najlepiej akacjowego
- 1 szkl. Cukru
- 250 g masła
- 3 jajka z wolnego wybiegu
- 1 kg mąki najlepiej typ 450
- ½ szkl. Zimnego mleka
- ½ łyżeczki soli
- 3 łyżeczki sody oczyszczonej
- 3-4 łyżki domowej przyprawy do piernika (80 g.)


Przepis na domową przyprawę do piernika znajdziesz tutaj.
Do garnuszka przekładamy cukier, miód i masło. Podgrzewamy na wolnym ogniu, uważając, aby się nie przypaliło. Podgrzewamy do momentu, aż składniki się rozpuszczą i połączą.
Do dużej miski przesiewamy mąkę, wlewamy do niej gorącą masę. Gdy delikatnie przestygnie, wyrabiamy ciasto.
W mleku rozpuszczamy sól, dodajemy przyprawy i wylewamy do ciasta. Wbijamy jajka, wszystko wyrabiamy na gładkie ciasto. Na tym etapie ciasto będzie dosyć rzadkie i kleiste.
Tak wyrobione ciasto przekładamy do kamionkowej, ceramicznej lub glinianej misy, zakrywamy bawełnianą ściereczką, obwiązujemy sznurkiem lub gumką i chowamy w zimne miejsce (piwnica lub lodówka). Tak zostawiamy 4-6 tygodni – wtedy wychodzi najlepsze (jednak minimalny czas dojrzewania ciasta to 2-3 tygodnie). Z takiej porcji wyjdą 2 pierniki.


19-20 grudnia – tego dnia pieczemy piernik, wahania o 1 dzień w tył lub przód nie będą miały wpływu na jakość piernika.
Ciasto dzielimy na 6 części. Z ilości ciasta wyjdą 2 pierniki 3 warstwowe. Najlepiej zważyć każdą część, aby mieć pewność, że wszystkie części są równe.
Następnie wałkujemy je na prostokąty i wkładamy do formy. Dno formy o wymiarach 30×25 cm wykładamy papierem do pieczenia. Ja to robię między papierem do pieczenia – wtedy ciasto się nie klei. Piekarnik nagrzewamy do 160 stopni C góra/dół. Pieczemy 15-20 minut. Tak samo postępujemy z pozostałymi częściami.
Ostudzone części ciasta piernikowego układamy jeden na drugim (pozostawiając pomiędzy nimi papier do pieczenia). Zawijamy w folię aluminiową i obciążamy czymś. Tak pozostawiamy na 3 dni.
23 grudnia – blaty z ciasta odpakowujemy i usuwamy papier. Kładziemy jeden na drugim. Ostrym nożem wyrównujemy boki piernika. Przekładamy masą. Ja używam powideł śliwkowych i masy marcepanowej. Następnie piernik lekko dociskamy i zawijamy szczelnie w folię. I tak czeka na spożycie w Święta. Możemy na sam koniec polać polewą czekoladową, ale tylko tą część, która będzie spożywana. Resztę przykrywamy ściereczką lub folią i zostawiamy, na kolejny dzień. Smacznego!





