Skitury-zachód słońca na Kasprowym Wierchu

Drukuj

Dodaj do ulubionych

Kliknij i oceń!
[Total: 0 Average: 0]

Podziel się:

Czas przygotowania:

Poziom trudności:

Kaloryczność

Termin podróży

Czas wyjazdu:

Koszt

Czas w dwie strony:

Dystans:

Przewyższenie:

Trudność w umownej skali:

Czas:5-7 h

Trasa: Kuźnice-Myślenickie Turnie-Kasprowy Wierch-Hala Goryczkowa-Kuźnice

Długość: ok.12-13 km

Trudność 2/5 Max.Nachylenie 32 stopnie

Przewyższenie: 950-1000 m

Dla osób z dobrą kondycją , zjeżdżających na nartach w stopniu dobrym, występuje lokalne zagrożenie lawinowe. Możliwość zjazdu po przygotowanej trasie.



Tatry Zachodnie z Kasprowego

Klasyka polskich wypraw skiturowych. Nasz plan zakładał piękne słoneczne okienko pogodowe w dosyć burzliwym i pochmurnym tygodniu i takie na szczęście trafiliśmy. Mimo kilku pobytów w rejonie, jednej próbie w której przeszkodziła pogoda i zmrożone foki ,wcześniej nie udało nam się podejść na nartach na najpopularniejszy szczyt Polskich Tatr. Wycieczka dla osób średnio-zawansowanych lub początkujących , którzy mają już za sobą doświadczenie “na fokach”. Nie ma bardzo dużych trudności technicznych jedynie kondycyjne.

Sprawdzamy pogodę , w zapowiedziach petarda czyli słońce od rana do zmierzchu. Śnieg związany słońce operuje już kilka dobrych dni. Ze względu na możliwość zjazdu trasą narciarską wybieramy wariant popołudniowy czyli wejście na zachód słońca. Do Zakopanego wyruszamy rano ale nie bardzo wcześnie. Chcemy zacząć podejście ok 11:00-12:00 wtedy od 15:30-16:00 będziemy mogli przygotować się na zachód słońca, który prognozowany jest tego Lutowego popołudnia na 17:00. Planujemy podejście zwykłym nie szalonym tempem z kilkoma postojami. W Internetach piszą że zazwyczaj samo podejście to ok 3 h nie licząc przerw i postojów. Doliczamy sobie godzinkę na takowy relaks plus zdjęcia, w końcu połowa wagi mojego plecaka to obiektywy i aparat:-)

Za punkt startowy obieramy oczywiście Kuźnice. Jeżeli ktoś ma w sezonie szczęście i zasobny portfel może zarezerwować nocleg na terenie zamkniętym dla ruchu pojazdów, dostajemy wtedy przepustkę i możemy podjechać samochodem pod same Kuźnice. To opcja dla osób zaczynających bardzo wcześnie rano lub tych , którzy wola przyjazd dzień wcześniej żeby wszystko sobie przygotować. Jeżeli to jednodniowy wypad to miejsca parkingowe czekają na nas pod skocznią na ul. Bronisława Czecha lub ul. M.Karłowicza.Z parkingów za odpowiednią opłatą regularnie odjeżdżają busy do Kuźnic. Koszt 10-15 zł.

Miejsca parkingowe w rejonie Kuźnic

Wybór wariantu trasy

Rozpoczynamy od oceny zagrożenia lawinowego co w zasadzie jest obowiązkiem wychodzących w wyższe partie Tatr. Na ten dzień mamy lawinową dwójkę w całym przekroju dnia ,ma operować słońce, które od kilku już dni powoduje wiązanie śniegu. Wybieramy trasę przez Myślenickie Turnie. Generalnie w kilku miejscach na trasach na Kasprowy istnieje zagrożenie lawinowe , które trzeba brać pod uwagę. Lawiny choć rzadko schodziły tu już Żlebem Marcinowskich(1956,2012) czy z Pośredniego Wierchu Goryczkowego(2022), Suchej Przełęczy(2022)

Aktualne zagrożenie lawionowe i prognozy zawsze sprawdzajcie tutaj https://lawiny.topr.pl/

Na szczyt możemy wybrać jeden z pięciu oficjalnych wariantów opisanych na stronie TPN lub PKL

Mapa tras skiturowych TPN
Mapa tras narciarskich i skiturowych PKL

Kuźnice-Myślenickie Turnie

Wyruszamy na trasę sprawdzając wcześniej detektory lawinowe- profilaktycznie :-). Początkowo poruszamy się wzdłuż strumienia zielonym szlakiem, praktycznie do samych Myślenickich Turni szlak skiturowy pokrywa się ze szlakiem pieszym. Wyznaczają go jedna pomarańczowe znaki, pokazujące w Tatrach szlaki skiturowe. Meandrujemy przez Kasprową Polanę potem lasem aż do końcowego przystanku na 1360 m n.p.m. W tym miejscu możemy odpocząć podziwiając dolną część Doliny Goryczkowej, co jakiś czas mija nas wagonik wypełniony po brzegi spragnionymi widoków turystami. To tutaj znajduje się pośrednia stacja przesiadkowa kolei PKL. Kolejka przeżywa dzisiaj prawdziwe oblężenie, pogoda cudowna ale czas oczekiwania podobno ponad 2 h, spokojnie można by wyruszyć na piesze podejście w tym czasie. Uzupełniamy płyny i poziom glukozy:-) Kilka zdjęć i ruszamy dalej. Podejście spokojnym tempem zajęło nam ok 1 h i ok 300 m przewyższenia , zdecydowanie jest to łatwiejszy odcinek całej trasy.

Myślenickie Turnie-Patelnia

Dalszy ciąg trasy skiturowej odbija w prawo od zielonego szlaku i prowadzi trawersem przez las, jest to odcinek bardziej wymagający z delikatną ekspozycją za to piękny widokowo, czeka nas kilka delikatnych zjazdów na fokach i meandrowanie wąskim śladem wytyczonym przez skiturowców. Z lasu wychodzimy przy dolnej stacji wyciągu, można zahaczyć o bufet znajdujący się przy dolnej stacji kolejki. Ta całkiem spora polana to Wyżnia Rówień Goryczkowa. Oficjalny szlak skiturowy wiedzie dalej poniżej szałasu ,trzeba zjechać do Niżnej Równi Goryczkowej stąd dalej podąża się z prawej strony trasy narciarskiej, wyznaczają go charakterystyczne pomarańczowe tabliczki ,które towarzyszą nam od początku. My z braku czasu ruszamy ostrożnie prawą stroną nartostrady w górę. Finalnie naszym celem jest “Patelnia” czyli wypłaszczenie u wylotu Doliny Świńskiej. Cały czas zachowujemy ostrożność ,jeżeli trasy narciarskie są otwarte podąża tędy sporo narciarzy z dość dużą prędkością. Końcówka prze Patelnią wymaga już zakosów lub podbicia piętki na najwyższy stopień , przy bardziej niekorzystnych warunkach mogą się przydać harszle. Taka pogoda dopadła nas rok wcześniej, gdzie przy dużym wietrze i minusowej temperaturze pod nogami był niezły “beton”.

Patelnia-Męski Skrót-Dolina Goryczkowa pod Zakosy

Zaraz za Patelnią przecinamy trasę narciarską i przechodzimy na lewą stronę cały czas poruszając się obok trasy zgodnie z oznaczeniami. Przy wirażu trasy narciarskiej zaczyna się strome podejście zwane “męskim skrótem” , które pokonujemy zakosami-w zależności od warunków. Dalej podchodzimy wzdłuż trasy biegnącej już w samym kotle goryczkowym. W początkowej fazie łagodna dalej bardziej wymagająca ,konieczne zakosy lub użycie harszli co zresztą czynimy. Przed samym szczytem i stacją kanapy skręcamy zgodnie z wyznaczoną trasą w lewo potem w prawo i zakosami osiągamy szczyt. W międzyczasie wchodzimy już w blask zachodzącego słońca.

Szczyt i Zjazd do Kuźnic

Szybka zmiana warstwy wierzchniej i po dociepleniu podziwiamy niezwykłą feerię barw zachodzącego słońca. Czerwona poświata pojawia się na widocznym w oddali Krywaniu jak również Świnicy nad którą utworzyła się ciekawa aureola-jak u anioła. Przed nami zmiana pogody a to zawsze zwiastuje w Tatrach i nie tylko piękne kolory na niebie. Spędzamy ok.20 min na zdjęciach, w zasadzie sami , nie licząc jednego skiturowca i pani z obsługi stacji meteorologicznej. Kolejka już nie kursuje, jedynie w budynku stacji można się ogrzać. Jeżeli chodzi o powrót to do wyboru mamy zjazd starą nartostradą przez Halę Gąsienicową co jest dłuższym i bardziej wymagającym wariantem decydujemy się na powrót Kotłem Goryczkowym. Zapadł już półmrok więc ta trasa wydaje się szybsza i bezpieczniejsza. Przed nami ruszyły już ratraki , na szczęście trasy zamknięte są od 18 więc wykorzystujemy ostatnie chwile na zjazd po świeżym sztruksie……

Docieramy do Kuźnic po drodze nie spotykając żywej duszy. Zatrzymujemy się przy Leśniczówce, chyba każdy wędrowiec czy skiturowiec zaglądał tam choć raz. Kuchnia czynna dzisiaj wyjątkowo do 18:00. Na szczęście udaje nam się zamówić pyszne pierogi , żurek i rozgrzewającą zupę leśniczego. No leśniczy wiedział co dobre bo zupa była pyszna!

Nasza trasa


Kliknij i oceń!
[Total: 0 Average: 0]

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Instagram

#wariacje_podrozniczo_kulinarne

Instagram

#przemektrelinski

Na skróty
Zapisz się do naszego newslettera